HISTORIE INNYCH LUDZI

KSIĄŻKI: HISTORIE INNYCH

1. Thomas Erikson

Autor książki "Otoczeni przez  psychopatów. Jak rozpracować tych, którzy tobą manipulują" opisuje historię stalkingu, jakiego sam doświadczył. Książka jest niezwykle ciekawą lekturą, a autor przestrzega przed psychopatami zdradzając motywy ich działań, bowiem "kiedy zdecydują się zaatakować, będzie już za późno. Zrobią z tobą, co będą chcieli."

Na wstępie Thomas Erikson cytuje słowa Johna Lennona, który został zastrzelony przez swojego stalkera w 1980 r. - "Społeczeństwem rządzą szaleni ludzie powodowani szalonymi motywami. Rządzą nami maniacy zmierzający do maniakalnych celów i sądzę, że mogę zostać uznany za szalonego skoro tak mówię. Właśnie na tym polega to szaleństwo". Dalej wskazuje na znaczne konsekwencje działania prześladowców jakie dotykają pokrzywdzonych oraz środowisko: „Działalność psychopatów podobna jest do działań drapieżników, ale wywołuje też poważne skutki uboczne w całym otoczeniu. Ich poczynania szkodzą ogromnej liczbie ludzi. To następstwo niegodziwości rzadko dotyczy tylko ofiar prześladowania, a spustoszenie ma znacznie większy zasięg i ciągnie w otchłań bliskich i znajomych ofiary. Im bliżej prawdy tym doskonalsze kłamstwa, a sama prawda jest najlepszym kłamstwem.”

Jak zaczął się stalking?


Autor sam doświadczył stalkingu w życiu codziennym. Pisze: „Jestem autorem kilku książek, kiedy wydałem pierwszy thriller, dostałem mail od młodej kobiety, która chciała zostać pisarką. Przeczytała moja książkę, oceniła ją jako fantastyczną i zapytała, czy mogę jej pomóc? Mam zdecydowane podejście do czytelników. Bardzo cenię wszelki kontakt z nimi, zachęcam do wyrażenia opinii, na przykład na temat danej książki, jednak zwykle udzielam każdemu tylko jednej odpowiedzi. Nie jestem w stanie prowadzić dłuższej wymiany zdań z prostego powodu: pracuję sześć dni w tygodniu. Odpisałem jej, jak odpisuję każdemu, i zapomniałem o sprawie. Nie odpuściła i zaczęła zasypywać mnie listami, a z każdym mailem, kiedy odpowiedzi nie wysyłałem, stawała się coraz bardziej agresywna.”


Co było dalej? Listy, e-maile, pomówienia i oszczerstwa, rozpowszechnianie kłamstw.


„Po pewnym czasie moja ówczesna towarzyszka życia otrzymała mail, który jasno świadczył o tym, że młoda kobieta – teraz już używająca innego nazwiska - jest ze mną związana i planujemy ślub. Zarówno moja partnerka, jak i ja wpadliśmy w osłupienie. Mail zawierał całą listę poważnych oskarżeń pod moim adresem. Na przykład: romansowałem z ponad setką kobiet, z których co najmniej dwadzieścia zaszło w ciążę w ciągu kilku miesięcy. Zgłosiłem to na policję. Byli zaskoczeni, że w ogóle mam czas na pracę. Podobnych idiotyzmów było znacznie więcej, wszystkich nie dam rady opisać. Moja partnerka dostała też jakieś pięćdziesiąt maili, zawartość była różna, ale temat - jeden. Równolegle ja sam otrzymywałam listy miłosne od Tej samej kobiety.

Pisała jak bardzo tęskniła, że nie może się doczekać kiedy znów mnie zobaczy, kiedy wybierzemy się by obejrzeć to mieszkanie w centru Sztokholmu. Za pośrednictwem Facebooka obejrzała mój profil, który wówczas był dostępny dla każdego i zgromadził całkiem sporo informacji dotyczących mojego życia prywatnego. Dzięki czemu niektóre z wypisywanych przez nią elaboratów brzmiały zupełnie przekonywująco."


Jak długo trwał stalking i jaki był motyw? Zemsta.


"Ciągnęło się to 6 miesięcy zanim policji udało się ją zatrzymać był to skrajny przykład stalkingu za pomocą mediów społecznościowych, owa kobieta przysporzyła mi wielu problemów. Także wśród kolegów po piórze, wszystko to było dla mnie i kłopotliwe, i przerażające ale przede wszystkim nie miałem nawet pojęcia kim ona jest. Chora psychicznie pomyślicie, zwykła wariatka, pełno takich, możliwe - ale pojawiła się pewna nieprawidłowość - śledztwo wykazało, że wcześniej co najmniej 1 raz dopuściła się czegoś podobnego. Chodziło o mężczyznę znacznie od niej starszego także pisarza dużo bardziej znanego ode mnie. Sądzę że jego nazwisko nie byłoby wam obce. Tak bardzo przejął się całą sprawą, że zrezygnował z pracy. Rozmawiałem z nim kilka razy usiłującą zrozumieć o co chodziło, ale żaden z nas nie miał pojęcia co rzeczywiście chciała osiągnąć. Jedyny oczywisty motyw to zemsta za to, że nie pomogłem jej zrealizować marzenia o karierze pisarki. W książce „Psychopatki” autorki piszą tak: zemsta smakuje słodko i dlatego psychopaci rozkoszują się niszczeniem. Psychopaci uwielbiają zemstę emocjonalną, agresję społeczną, plotki tworzące manipulatorskie niepewne i zagrażające bezpieczeństwu relacje, to typ destrukcyjnej zemsty, która nie jest tak widoczna jak przemoc fizyczna i dlatego trudniej ją dostrzec.

Dobrze wiem jak to jest być obiektem takich działań. Policja przesłuchała tę kobietę, a prześladowania ustały jak za dotknięciem czarodziejski różdżki. Ciekawe prawda? Utwierdziło mnie w przekonaniu, że nie jest chora psychicznie. Gdyby zdiagnozowano u niej jakieś zaburzenia nie mogłaby tak nagle powstrzymać się od działania, cały czas była świadoma tego co robi i kiedy grunt zaczął palić jej się pod nogami, przeniosła się na inne łowiska i tam kontynuowała chorą działalność. Policjanci powiedzieli, że nigdy wcześniej nie spotkali nikogo kto by kłamał tak przekonująco."

Cel? Odebranie pozycji zawodowej, społecznej, rodzinnej.


"Sposób postępowania był oczywisty, ta psychopatyczna działalność miała zrujnować moje życie i karierę zawodową. Być może kobieta mściła się w ten sposób za to, że nie chciałem z nią korespondować w sprawie jej domniemanego talentu literackiego. Tym razem jej się nie powiodło, zdołało jednak zniszczyć mój ówczesny związek. I ja i moja partnerka byliśmy tak pokiereszowani, że nasze drogi się rozeszły, moja partnerka nabawiła się czegoś na kształt paranoi. Całymi dniami przesiadywała przy komputerze i telefonie, przeczesywała media społecznościowe szukając śladów tamtej kobiety nie potrafiłem jej tego wyperswadować. Stalkerka nie zaprzestała działaności beztrosko bawiąc się na jachcie jakiegoś mężczyzny, zobaczyłem to na facebooku.

Cała historia nic jej nie obeszła natomiast moja partnerka stała się patologicznie zazdrosna i starała się odsunąć mnie od całego świata, izolowała mnie nawet od dzieci w obawie, że to się powtórzy. To był koniec, a ja nawet nie spotkałem owej młodej kobiety która zrujnowała mój związek."


Komu zniszczyła życie, na kogo wpłynął stalking? 

Na otoczenie pokrzywdzonego, pozbawienie go szczęścia i spokoju. Doprowadzenie do odrzucenia społecznego swojej ofiary, ma ona stać się uboga, anonimowa, przeciętna, nieatrakcyjna, zerwać relacje, zostać odrzucona przez partnera itd.


„Zacznijmy ode mnie + 2 moich dzieci, moja partnerka + jej 3 dzieci, mój ojciec i moja biedna matka, moja siostra i cała jej rodzina, moi współpracownicy z firmy, w której pracowałem oraz wszyscy pozostali których uważałem za przyjaciół. Jedna psychopatka - jakieś 50 ofiar.

Nie przytaczam tej historii by zyskać wasze współczucie, już sobie poradziłem, chcę jednak wam pokazać że to może spotkać każdego. Nikt z nas nie jest odporny na podobne zachowanie. Dzisiaj co oczywiste traktuję bardziej podejrzliwie ludzi których poznaję, mam nadzieję, że nie rzuca się to w oczy, jednak wiem że na każde 100 osób przypada 2 do 4 psychopatów. Zatem zwracam baczniejszą uwagę na dziwaczne zachowania. Jakkolwiek powyższe historia była nader nieprzyjemna dla mnie samego dla mojej rodziny i dla moich przyjaciół, a to wszystko nic w porównaniu z wydarzeniami zachodzącymi w świecie, jako że psychopaci często posuwają się do skrajności chcąc zdobyć władzę.”