AKTA WARSZAWA


Zamieszczone poniżej skany przedstawiają postępowanie karne przeprowadzone w Warszawie, którego konsekwencją są m.in. skarga (kolejna) do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu oraz zawiadomienia i skargi (kolejne) do licznych instytucji w Polsce i UE sprawujących nadzór nad pracą policji, prokuratorów, sędziów.

Z uwagi na to, że działania wynajętych przestępców są coraz bardziej agresywne, a ogrom gróźb obecnie przekracza jakiekolwiek granice, moja sprawa trwa (choć policja odmawia podjęcia czynności), a zamieszczone zdjęcia i filmy w żadnym stopniu nie stanowią materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, pokazują tylko ułamek aktualnych działań przestępców.

Przedstawione dokumenty, zdjęcia, opisy nie stanowią w żadnym stopniu prezentacji zgromadzonego materiału dowodowego w sprawie (z wiadomych względów), opisu codziennych, systematycznych zdarzeń. Jest to jedynie mały wycinek z tego, co ma miejsce, który ma na celu nakreślić jak agresywne są obecnie działania wynajętych przestępców, zapoczątkowane w 2016 r. na ul. Liściastej 8 w Krakowie i kontynuowane obecnie w Warszawie.

Pokazują jaka jest ignorancja ze strony organów ścigania w Polsce, który to chroni przestępców i nie zapewnia żadnej ochrony (choć instrumenty prawne są) osobom dotkniętym przestępstwami stalkingu / hejtu / przemocy w Polsce. 

SKANY WARSZAWA + SĘDZIA SR ODMAWIA PRZESŁUCHANIA!

1. Grudzień 2016 r.

Zawiadomienie złożone na Komisariacie Policji przy ul. Żeromskiego 7 (dzielnica: Żoliborz) w Warszawie pod koniec 2016 roku. Policjanci początkowo odmówili przyjęcia zeznań, wpisu do księgi przyjęć na komisariacie, po przedstawieniu sprawy i podaniu danych zaczęli żartować podając nazwisko mieszkańca Krakowa, zbieżne z danymi adwokata, któremu wytoczyłam postępowanie dyscyplinarne w Bydgoszczy. Zawiadomienie zostało przyjęte po długim oczekiwaniu na korytarzu i po telefonicznej interwencji mojego adwokata z Krakowa, który domagał się przyjęcia zawiadomienia. Dotyczyło działań kontynuowanych w Warszawie (zapoczątkowanych w 2016 roku w Krakowie) w moim ówczesnym miejscu zamieszkania - na ul. Żeromskiego 1.

2. Grudzień 2016 r.

Policjant - sierż. sztab. Mariusz Młynarski (KRP Warszawa V Żoliborz) - odmawia podjęcia czynności. Jakie czynności sprawdzające podjął policjant? Niewiadomo. Ale wiadomo, że niemal w tym samym dniu odmówił podjęcia jakichkolwiek czynności. Liczę , że policjant posiada dane "tych sąsaidów", których rzekomo miał odwiedzić (środek dnia, puste mieszkania, blok dopiero co oddany do użytku, jeszcze w trakcie sprzedaży mieszkań, na etapie remontów i wykończeń).

Tego samego dnia, jak można przypuszczać bez żadnej kontroli, co jest standardem w Polsce, postanowienie policjanta Mariusza Młynarskiego podpisuje prokurator Mariusz Placek z Prokuratury Rejonowej Warszawa Żoliborz.


Aktualne efekty ochrony przestępców przez policję, w szczególności Mariusza Młynarskiego można zobaczyć tu:


 

3. Maj 2017 r.  

Z uwagi na dalsze, coraz bardziej agresywne działania przestępców zostało wysłane zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przesłane do Prokuratury Okręgowej w Warszawie (dotyczy dzielnic Wola, Śródmieście, Praga Północ, czyli miejsca zamieszkania, pracy i uczelni). Prokuratura Okręgowa skierowała zawiadomienie ponownie na Żoliborz (niezgodnie z właściwością miejscową popełnienia czynów i miejsc podanych w zawiadomieniu)! Ponownie rozpatruje je policjant - Mariusz Młynarski.



4. Czerwiec 2017 r.  

Policjant - sierż. sztab. Mariusz Młynarski (KRP V Warszawa Żoliborz) - standardowo odmawia podjęcia czynności. Tego samego dnia, jak można przypuszczać bez żadnej kontroli oraz uzasadnienia (standard w Polsce), podpisuje to prokurator z Prokuratury Rejonowej Warszawa Żoliborz - Paweł Pietrzak. 

5. Lipiec 2017

Moje zażalenie na decyzję policjanta - Mariusza Młynarskiego w przedmiocie odmowy podjęcia czynności, skierowane do właściwego Sądu Rejonowego w Warszawie. 

6. Luty 2018 r.

Postanowienie SSR Michała Kurkiewicza z Sądu Rejonowego Warszawa Żoliborz, utrzymujące w mocy decyzję policjanta – Mariusza Młynarskiego. 

SSR Michał Kurkiewicz, w żadnym stopniu nie odniósł się do treści zażalenia, aktualnych działań, wniosku o przesłuchanie (!), zabezpieczenie monitoringu - UWAGA! może to zrobić tylko policja (nie ja, jako pokrzywdzona, nie mój pełnomocnik, nie detektyw itp.). Ponadto, zdanie SSR Michała Kurkiewicza jest odmienne od uzasadnienia rządowego projektu, którym wprowadzono przestępstwo stalkingu w 2011 roku, sędzia twierdzi, że czyny określone mianem stalkingu w przedmiotowym opracowaniu, wcale nim nie są, tym samym podważa zasadność istnienia art. 190a w Kodeksie Karnym, tym samym podważa zasadność istnienia przestępstwa stalkingu jak i jego wprowadzenia oraz ścigania. 

Z uwagi na dalsze agresywne działania przestępców, próbowałam składać zawiadomienia na komisariacie policji - standardowo, bezskutecznie. Wobec czego złożyłam wniosek o zabezpieczenie monitoringu we właściwym miejscowo komisariacie policji, odnośnie dalszych działań przestępców, zgodnie z licznymi interwencjami patroli policji z komisariatu przy ul. Żytniej 36 na Woli, właściwego dla mojego miejsca zamieszkania.

7. Czerwiec 2017 r.

Wniosek dowodowy dotyczący zabezpieczenia monitoringu, złożony na Komisariacie Policji przy ul. Żytniej 36, właściwym dla dzielnicy Wola, dotyczący działań przestępców i interwencji policji na Woli.

Policjanci z powyższego komisariatu:

 - odmawiają przyjęcia / złożenia zawiadomienia na komisariacie policji (dowód: wpis do księgi przyjęć - po długiej wymianie zdań i czekaniu, udało się chociaż wpisać próbę złożenia zawiadomienia do księgi przyjęć na komisariacie policji, aby był dowód); złożone pisemnie zawiadomienia/ wnioski dowodowe przesyłają do innych, niewłaściwych miejscowo komisariatów policji (patrz: punkt 8.); chronią przestępców (patrz: zdjęcia i opis umieszczony m.in. na stronie O MNIE), jednocześnie "dobrze mi radząc, żebym zrezygnowała z zawiadomień i jakichkolwiek czynności, a przy tym nawet grożąc".

Oczywiście brak jakiejkolwiek reakcji na opisane zdarzenia (m.in. dział O MNIE), które powtarzają się zarówno w ciągu dnia, jak i nawet kilka razy w ciągu 1 nocy, a bywa że kilka dni i nocy pod rząd. 

8. Lipiec 2017 r.

Po upływie ponad miesiąca od złożenia wnisoku, bez podjęcia żadnych czynności oraz działań, policjanci z Komisariatu Policji (KRP Warszawa IV) przy ul.Żytniej 36 na Woli, przesyłają mój wniosek do niewłaściwego miejscowo komisariatu policji na Żoliborzu, przy ul. Żeromskiego 7. Na interwencje przyjeżdżali policjanci z Komisariatu Policji na Woli (ul. Żytnia 36), wobec czego, a zgodnie z przepisami prawa, powinni oni podjąć stoswne czynności wyjaśniające.

Do dnia dzisiejszego (maj 2019 r.) nie otrzymałam żadnej odpowiedzi, nawet tej odmawiającej podjęcia czynności. Na marginesie wskazać należy, iż wniosek został żłożony po odmowie podjęcia czynności przez policjanta Mariusza Młynarskiego z Komisariatu Policji przy Żeromskiego 7 na Żoliborzu, tym samym niezrozumiałe jest przesyłanie pism, tym bardziej do jednostek niewłaściwych miejscowo, gdzie nie ma żadnych notatek o podejmowanych interwencjach.  Klan rodzinny policjantów i kolokacje rodzinne w prokuraturze osób ze środowiska mojego stalkera - nie są bez znaczenia w przedmiotowej sprawie.

9. Aktualnie - 2019 r.

Po postanowieniu SSR Michała Kurkiewicza z Sądu Rejonowego Warszawa Żoliborz, policjanci ODMAWIAJĄ, twierdząc, że zgodnie z prawem przyjęcia zawiadomienia, złożenia zeznań, podjęcia czynności, tym samym chroniąc przestępców.

Z uwagi na postanowienie SSR Michała Kurkiewicza z Sądu Rejonowego Warszawa Żoliborz, utrzymujące w mocy decyzję policjanta – Mariusza Młynarskiego z KRP Warszawa V przy ul. Żeromskiego 7, OBECNIE - na komisariacie policji odmawia mi się złożenia zeznań jak i zawiadomienia (dowód: m.in. wpisy do księgi przyjęć na komisariacie policji). Złożone pisemne zawiadomienia (we właściwych miejscowo komisariatach policji, tj. dla dzielnicy Wola i Mokotów) kończą się przesyłaniem ich na komisariat przy Żeromskiego 7 (dla dzielnicy Żoliborz). Co jest nie tylko niezgodne z przepisami prawa (właściwość miejscowa popełnienia czynów, tu: Wola i Mokotów; interwencje patroli policji, z których spisywane są notatki) ale też, niezrozumiałe, bo to właściwy komisariat policji powinien udzielić odpowiedzi i przede wszystkim podjąć czynności.

Dowodem są liczne notatki z interwencji.


+ LICZNE GROŹBY SPANIA, ZASTRZELENIA, POBICIA, ŚMIERCI, 

PODSŁUCHIWANIE, ŚLEDZENIE, LICZNE USIŁOWANIA WŁAMANIA 

DO MIESZKANIA PRZEZ PRÓBY WYKOPANIA DRZWI 

WEJŚCIOWYCH, USIŁOWANIE NAPADAU ITP.

Odpowiedź na ogłoszenie wywieszone przez mieszkańców bloku, moich sąsiadów, na moich drzwiach.
Kartka sąsiadów do wskazanego przeze mnie (na KP) mieszkańca i jego reakcja na moich drzwiach.
Jak zeznali świadkowie, policjanci z Warszawy instruują sąsiadów o tym co mają mówić na mój temat. Policjanci z Warszawy opowiadają, że jestem chora psychicznie itd. Konsekwencją powielanych oszczerstw jest napis na kartce. Jak się okazuje policjantów nie obowiązuje nawet ochrona danych osobowych.