FUNDACJE - JAK TO JEST W PRAKTYCE?

I. PRZEDSTAWICIEL SPOŁECZNY JAKO RZECZNIK INTERESU SPOŁECZNEGO W POSTĘPOWANIU SĄDOWYM 

- Art. 90 Kodeksu postępowania karnego

 

1. Art. 90 kodeksu postępowania karnego, umożliwił organizacjom społecznym delegowanie swojego przedstawiciela do udziału w postępowaniu sądowym w celu ochrony interesu społecznego lub ważnego interesu indywidualnego, w szczególności ochrony wolności i praw człowieka. Może mieć to duże znaczenie w sprawach dotyczących problemu prześladowania, w szczególności wobec bezczynności organów ścigania, przewlekłości prowadzenia postępowań lub błędów popełnianych w prowadzonych postępowaniach.

2. Przedstawiciel społeczny zaliczany jest do grupy uczestników procesu określanych mianem rzeczników interesu społecznego.

3. Celem udziału przedstawiciela organizacji społecznej może być, oprócz ochrony interesu społecznego, również interes indywidualny, w szczególności dotyczący ochrony wolności i praw człowieka, pod warunkiem że którykolwiek z tych interesów objęty jest zadaniami statutowymi danej organizacji.

4. Komentowany przepis nie zawiera, jak dawniej, delegacji ustawowej dla Ministra Sprawiedliwości do ustalenia wykazu organizacji, które mogą zgłosić udział swojego przedstawiciela w postępowaniu karnym. W obowiązującym stanie może dokonać tego zatem każda organizacja społeczna. Możliwość zgłoszenia udziału z uwagi na potrzebę ochrony interesu indywidualnego, aktualnie bez kwantyfikatora "ważnego", powoduje, że przedstawiciel organizacji społecznej może od samego początku, wprost, opowiadać się za ochroną interesów, np. pokrzywdzonego albo oskarżonego.

5. Do sądu nie należy kontrolowanie sposobu korzystania przez uczestników postępowania z ich uprawnień, choćby przedstawiciel społeczny sprowadzał swoją działalność do współpracy z obrońcą oskarżonego (wyr. SA w Krakowie z 29.10.2003 r., II AKa 175/03, KZS 2004, Nr 4, poz. 43). Ustawa nie wiąże jednak występowania przedstawiciela organizacji społecznej z przynależnością organizacyjną osoby, w której indywidualnym interesie organizacja społeczna deklaruje swój udział.

6. Niezależnie od tego, w jakim lub czyim interesie występuje przedstawiciel organizacji społecznej, na sali rozpraw zawsze zajmuje on miejsce przed stołem sędziowskim po prawej stronie sądu, a zatem po tej samej stronie, co prokurator lub inny oskarżyciel.

7. Decyzja sądu w sprawie wniosku o dopuszczenie do udziału w postępowaniu przedstawiciela społecznego ma formę postanowienia, które nie jest zaskarżalne.

8. Osoba pisemnie upoważniona do udziału w postępowaniu nie musi być członkiem organizacji, którą reprezentuje. Organizacja społeczna może cofnąć upoważnienie swemu przedstawicielowi, jeżeli odpadnie podstawa jego udziału w postępowaniu, bądź może wymienić go na innego przedstawiciela.

Art. 91 Kodeksu postępowania karnego- określa granice udziału przedstawiciela społecznego w postępowaniu sądowym (może brać udział tylko w rozprawie) oraz formy jego aktywności procesowej - może wypowiadać się i składać oświadczenia na piśmie. Nie ma uprawnień przysługujących stronom procesowym, a więc np. składania wniosków dowodowych (art. 167), czy wnoszenia środków odwoławczych.

Po zamknięciu przewodu sądowego przewodniczący udziela głosu, w miarę potrzeby także przedstawicielowi społecznemu, który przemawia przed obrońcą i oskarżonym (art. 406 § 1).

II. INSTYTUCJE SPOŁECZNE W POSTĘPOWANIU PRZYGOTOWAWCZYM

 

Zarówno na etapie postępowania przygotowawczego jak i przed przystąpieniem do złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa/ możliwości popełnienia przestępstwa, instytucje społeczne, tj. fundacje/stowarzyszenia mogą udzielać wsparcia oraz pomocy osobom poszkodowanym i ich rodzinom. Działania fundacji polegające m.in. na kontrolowaniu działania władz publicznych, organów ścigania, diagnozowaniu problemów społecznych, świadczeniu pomocy prawnej, psychologicznej, interwencjach w postępowaniach administracyjnych,  opracowywaniu działań prewencyjnych określone są w statucie. W Polsce podstawowym aktem prawnym regulującym problematykę fundacji, ich zakładania i funkcjonowania jest ustawa z dnia 6 kwietnia 1984 r. o fundacjach (Dz.U. z 2016 r. poz. 40).

 

III. PRAKTYKA


W praktyce jednak najczęściej okazuje się, iż tzw. fundacje służą do reklamy i wypromowania prawników oraz osób z nimi związanych w poszczególnych środowiskach. Z celami i wartościami określonymi w statucie, w praktyce, osoby nimi zarządzające i w nich działające - nie mają nic wspólnego w szczególności na rynku prawniczym, w mieście, gdzie jest duża konkurencja w świadczeniu usług prawnych. Fundacje, do których ja zwróciłam się z prośbą o pomoc i wsparcie, szczycące się działaniami na rzecz ochrony prywatności, nie udzieliły żadnej odpowiedzi lub była ona lakoniczna i zbywająca (jedyna 2-zdaniowa odpowiedź z HFPC). Uważam, że należy głośno akcentować wszelkie próby służące tylko i wyłącznie promocji (również tej politycznej), a nie ochronie i wsparciu.


Fundacje zaczęły wpierać mojego stalkera, podając mój krakowski adres (ul. Liściasta 8, Kraków). Od lata 2016 r. pojawiły się w tym miejscu wynajęte osoby wspierające opisane przeze mnie środowisko z podbydgoskiej miejscowości (Reszkowskich z rodziną policjantów Chyłów - tą z podstawowym (tak !) oraz zawodowym wykształceniem i komornikiem na głowie oraz "kolegami od kieliszka" Reszkowskich, a byłych policjantów, tj. Ciosek, Hebda, Płachecki itd. oraz przyjacielem listonoszem Adamczykiem (zdjęcia syna i środowiska w dziale Praktyka - Moje Postępowania), który opowiadał wszystkim, że nie "wyjdę cało, jestem chora psychicznie i się powieszę" (zgłoszenie wraz z wnioskiem o ściganie na stosownym Komisariacie Policji, od 2014 roku brak reakcji) wraz ze swoją rodziną w "europejskiej wyższej szkole prawa i administracji" w Warszawie na czele z duetem Bubel&Zielinko, Czajką, Spurkiem, Kotowskim). Doborowe towarzystwo powiększyło się o wsparcie udzielone przez środowisko adoratorów z Krakowa (na czele ze Skoczylasem, Ochnik, Śliwińskim, Homętowskim: ojciec policjant-kryminalny, na nagraniach dostarczonych na Komisariat Policji i SKASOWANYCH przez Policję, Mariia Nalapko - 18-letnia wtedy Ukrainka, zastraszona przez Ochnik wg. której każdy miał mieć problemy, ojciec prokurator na Ukrainie, ciotka sędzia na Ukrainie, matka właściciela sklepu). Nie bez znaczenia pozostaje adw. Maciej Chmura i kilku prokuratorów biorących udział UWAGA! w jednej mojej sprawie w Krakowie, gdzie odmówiono podjęcia czynności w postępowaniu od Elżbiety Doniec, Jarosława Brożka po Joannę Skrupską-Jastrząb. Zadziwiające ilu prokuratorów potrzeba, aby podpisać się pod decyzją policjanta, który odmówił podjęcia czynności, łącznie z moim przesłuchaniem ! Czy było to spowodowane SKASOWANIEM nagrań Jacka Sapy z UJ, na których zdrowy psychicznie pan, twierdził, że jestem oszustką i nie studiuję prawa (!), przedstawiłam fałszywe dokumenty (z tego powodu cofnął po objęciu swojej funkcji, po śmierci ówczesnego Dziekana WF, przepisanie moich zaliczeń, powołując się na ustne informacje z CM UMK i twierdząc, że ich nie uzyskałam (!!!) TAK, STENOGRAMY spisała kancelaria adwokacka, nagrania i pisma SĄ !). A może pomogła SSO Aleksandra Sołtysińska - Łaszczyca, pracująca na UJ, opis pani w dziale: Praktyka - Moje Postępowania, na skasowanych przez policję nagraniach Sapy bezapelacyjnie był mój głos i (UWAGA!) głos Sapy, ja nie mam nic do ukrycia - nagrania z moim głosem i głosem Sapy chętnie udostępnię mediom! Od tego okresu zaczęło się podsłuchiwanie moich rozmów (policja oczywiście nie zwróciła się do operatora w celu potwierdzenia i usunięcia nielegalnego podsłuchu, zgodnie z moimi wnioskami, a tylko ona jest organem uprawnionym i nikt inny nie może tego zrobić zgodnie z przepisami prawa), zastraszanie, grożenie, kasowanie adresów mailowych, zmiany haseł, śledzenie, nocne wybicie szyby w oknie - kamieniem/cegłą, wmawianie oszczerstw mieszkańcom, co nie było trudne, gdyż jedna z mieszkanek bloku przy ul. Liściastej 8 - Anna Czub - pochodzi z tej samej wsi co Reszkowski, a jej rodzina dalej tam mieszka. Podniesione przeze mnie argumenty w pismach do fundacji były wyśmiewane przez osoby z ul. Liściastej 8 i 10 oraz okolicznych bloków, w czym prym wiodła opisana sąsiadka ze swoim chłopakiem - niejakim Wackiem, oraz jej przyjaciółka Zuzanna Sobczak - znana z hucznych imprez w mieszkaniu, do którego w środku nocy walili sąsiedzi. To tu, po moich pismach do fundacji oraz wznowieniu wszystkich spraw przez Prokuraturę Generalną, po moim wniosku, rozpoczęło się  wykrzykiwanie gróźb i haseł o "kontrwywiadzie" - w mieszkaniu nr 8, w stanie deweloperskim, co dało się dosłownie odczuć kiedy, przybyłe tam osoby wychodziły z mieszkania i wchodziły za mną do srodków komunikacji miejskiej, groźby "spania" - pomogli sąsiedzi z mieszkania nr 11, opowiadając dodatkowo, że ich podsłuchuję i to z tego mieszkania wychodzili "detektywi" m.in. z analizatorem widma i anteną szerokopasmową, przy okazji zahaczając o sąsiedkę spod 9 - czyli opisaną już Annę Czub, co poza obserwowaniem mojej osoby, miało mnie zastraszyć i jak się okazuje - nie tylko, bo pomoc Reszkowskiemu i wynajętym przestępcom przekracza wszelkie granice prawne. Powielane oszczerstwa i opisy sytuacji przekraczają obecnie jakiekolwiek granice przyzwoitości.

 

Aktualnie groźby od lata 2016 roku, od ul. Liściastej 8 w Krakowie, są spełniane w Warszawie, co pewnie dla Reszkowskiego i "wspierających go fundacji" i ich fundatorów jest dużo łatwiejsze niż dojazdy do Krakowa, o czym świadczą m.in. te same samochody i rejestracje, które pojawiły się na ul. Liściastej 8 w Krakowie, a zostały przeze mnie opisane w zawiadomieniu do postępowania karnego w Warszawie (skany w dziale Akta Warszawa).

 

Z uwagi na brak podjęcia jakichkolwiek działań przez policję w Polsce, która w przedmiocie przestępstwa stalkingu z § 2 jest jedynym organem właściwym do uzyskania i  zabezpieczenia danych informatycznych/telekomunikacyjnych, które są kluczowe i niezbędne w procesie karnym, zdecydowałam się zwrócić do instytucji wspierających obywateli w realizacji ich praw, zagwarantowanych w przepisach. Jako prawnik, na przełomie 2015/2016 roku, przetestowałam następujące instytucje, gdzie wysłałam niżej zamieszczone pismo, zmianie uległa tylko nazwa instytucji oraz data. Fundacje zajmujące się stalkingiem były pierwsze, potem skierowałam pismo do fundacji zajmujących sie łamaniem praw człowieka jak HFPC (dowodem jest potwierdzenie nadania i odbioru obecnie sprzed 3 i 4 lat / lista zostanie uzupełniona).

Policja odmawia przesłuchania świadków, przeprowadzenia dowodów z dostarczonych SMS z groźbami, przeprowadzenia dowodów z dołączonych print screenów z portali społecznościowych, przeprowadzenia dowodów z dołączonych płyt CD wraz z nagraniami (nagrania zabezpieczone i spisane stenogramy przez kancelarię adwokacką -a nie przeze mnie (!), ale tego chyba policjanci nie wiedzieli (?), bowiem logiczne myśle w tym zawodzie, graniczy z cudem - potwierdzenie w zamieszczonych skanach), zabezpieczenia i przeprowadzenia dowodów z danych informatycznych i telekomunikacyjnych - co może zrobić jedynie policja na wniosek Prokuratury, a nie np. detektyw (!), przeprowadzenia wywiadów środowiskowych i wiele innych. Co ciekawe w mojej sprawie policjantka świadomie i z premedytacją odmówiła przesłuchania i złożenia zeznań, a później zgodnie ze złożonymi wnioskami mojego adwokata - nie informowała go o podejmowanych czynnościach i wiele innych. Szczegóły w dziale: PRAKTYKA - MOJE POSTĘPOWANIA.


1. Można inaczej.- http://mozna-inaczej.org.pl/index.php  - ABSOLUTNIE UNIKAĆ

Fundacja wyjątkowo arogancko traktująca osoby, które się do niej zwracają. Oczywiście na odpowiedź nie ma co liczyć. Podany numer telefonu w tej instytucji pozostaje głuchy, a próba kontaktu smsowego jest zbywana przez panią obsługującą telefon, możemy przeczytać m.in., że pani jest na spotkaniu, jest zajęta itp. Porady prawne są płatne, jednak z braku czasu i tak nie ma możliwości żeby się na nie umówić. Pozostaje tylko współczuć osobom, które nie zdobyły wykształcenia prawniczego, a szukając wsparcia po ignorancji organów ścigania w Polsce, które to chronią przestępców uwierzyły w zapewnienia ze strony internetowej. Jeszcze jakiś czas temu, strona była piękną promocją "zdolnych prawniczek", które same miały stalkera i odsyłała na stronę jednej z  kancelarii prawnej w Warszawie. Brawo! Zastanawiam się czy wkleić link do tej zacnej firmy prawniczej, próbującej promować się na naiwności innych. 1% z podatku w tym przypadku lepiej przeznaczyć na instytucje, które rzeczywiście pomagają, a nie wspierać promocję personalną w Warszawie.

2. Stop Stalking.

3. HejtStop.

4. Panoptykon.

5. Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

Jest to jedyna fundacja, która zadała sobie trudu i udzieliła odpowiedzi  na moje pismo, co należy wyróżnić. Oczywiście odpowiedź była lakoniczna i zbywająca w szczególności, w sytuacji tak jawnie łamanych przepisów w Polsce, nie odnosiła się do treści pisma. Jednak biorąc pod uwagę fakt, iż fundacje w naszym kraju nie służą "obywatelom" a promocji medialnej osób w nich działających należało się takiego stanowiska spodziewać. HFPC nie jest wyjątkiem i bardziej jak ochroną praw człowieka oraz obywatela interesuje się promocją i wsparciem ugrupowań politycznych znajdujących się po lewej stronie sceny politycznej, co można zaobserwować szczególnie w mediach społecznościowych.

Dla potwierdzenia pismo od HFPC:

6. Stowarzyszenie Interwencji Prawnej.

7. Feminoteka. 

Panie feministki oczywiście milczą. Jedyna ich działalność skupia się na działalności medialnej (z panią Środą na czele) i promocją swojej osoby. Jaka była ostatnia działalność/ wystąpienie tych pań? Zawiadomienie przeciwko panom z programu Azja Express, zastanawiam się czy złożyły je zgodnie z właściwością miejscową popełnienia czynów karalnych do właściwego organu? Z doniesień medialnych wynika, że nie, co tylko potwierdza żałosne próby medialne mające na celu promocję organizacji i swoich osób w mediach. Było głośno? Było przez 3 dni. Cel osiągnięty, następne wystąpienie pewnie za rok. Jak się okazuje - hipokryzja to całkiem popularne słowo w tych środowiskach.

8. Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego.

9. Kulczyk Foundation.

Napisałam również do dziennikarzy: Pauliny Młynarskiej (związanej z telewizją Polsat/Solorzem), TVN Uwaga, Superwizjer, Polsat Interwencja, Państwo w Państwie.


MOJE PISMO DO FUNDACJI Z PRZEŁOMU 2015/2016: